powiat ostródzki

Połocka Agnieszka

Przygoda Tomka w Krainie Marzeń

Był wczesny poranek. Tomek umył się i przygotował śniadanie. Gdy podał do stołu, zaczął budzić swoich przyjaciół. Ojciec Tomka, Bosman Nowicki i Pan Smuga niechętnie wstawali. Zajęło im to dużo czasu. Tomek wiedział dlaczego się tak lenią. Wczoraj wrócili z ciężkiej wyprawy. Gdy w końcu wstali zjedli śniadanie, umyli się i znów poszli spać. Chłopiec zmartwiony pozostawił ich w domu i razem z Dingo wyszedł na spacer, zabierając klucze.

Dingo szedł z panem powoli i grzecznie, ale w pewnej chwili szarpnął Tomka i ciągnął go z taką siłą, że ten miał kłopoty z jego utrzymaniem. Tomek podczas spaceru chciał podziwiać piękno Ostródy, ale biegł tak szybko, że nie było to możliwe. Gdy Dingo w końcu się zatrzymał chłopiec uświadomił sobie, że w tym miejscu znajduje się zamek krzyżacki. Dużo czytał o Ostródzie, bo wiedział, że jego kolega kiedyś tu mieszkał i mówił, że to miejsce jest fantastyczne. Rozejrzał się wokół siebie i spostrzegł właśnie ten zamek, o którym myślał. Ruszył na jego zwiedzanie. W tym czasie Dingo biegał wśród drzew i szukał miejsca, w którym znajduje się cień – było bardzo gorąco.

Gdy chłopiec wrócił, nie mógł uwierzyć własnym oczom. Dingo spał jak grzeczny pudelek. Położył się przy nim i zaczął marzyć.

W swoich marzeniach siedział na białym rumaku w zbroi przy wrotach zamku i pilnował go przed nieprzyjaciółmi. Gdy wstał z miękkiej trawy zobaczył, że Dingo uciekł. Nim wrócił do domu szukał psa w różnych zakamarkach, lecz go nigdzie nie było. Gdy wrócił do domu, zastał przyjaciół siedzących przy stole, oczekujących go z niecierpliwością. Opowiedział im co się stało. Wspólnie wpadli na pomysł aby zrobić ogłoszenia o zaginięciu Dingo.

Po paru dniach psa przyprowadził starszy pan. Tomek był mu bardzo wdzięczny. W trakcie rozmowy dowiedział się, że pan interesuje się historią zamków krzyżackich.

Tomek pomyślał, że mogą wspólnie wymyślić przygodę z czasów średniowiecza, w której występowałby Tomek, starszy pan, pies, Bosman i pan Smuga.

Tomek został rycerzem, a starszy pan był królem, pies rumakiem, ojciec błaznem, a pan Smuga i Bosman służbą. Cała historia zaczęła się tak:

Król Stanisław, bo tak nazywał się starszy pan, kazał przyprowadzić na zamek przystojnych mężczyzn z całego świata, ponieważ jego córka Antonina była już gotowa by wybrać sobie męża. Jako pierwszego przyprowadzili błazna z innego królestwa i sługę. Lecz królowi kandydaci ci się nie spodobali. Powiedział, że błazen jest za stary, a sługa był niezdarny

i nieuprzejmy. Minęło parę godzin, król myślał, że nie znajdzie już takiego, który by pokochał jego córkę i jednocześnie dbał o królestwo.

Po pewnym czasie znalazł się odpowiedni kandydat, był to rycerz o imieniu Tomasz. Antoninie bardzo się spodobał, rzuciła mu się na szyję, wzięła za rękę i poprowadziła w stronę tronu. Rycerz Tomasz powiedział żeby przyprowadzili jego konia i dali mu jeść i pić. Po całym dniu drogi rycerza bolały nogi, więc gdy zasnął Antonina poszła zobaczyć konia rycerza. Był to biały rumak, jego grzywa była dobrze rozczesana, kopyta zadbane. Przekonała się, że rycerz potrafi dbać o swego rumaka, więc wiedziała, że zadba także o królestwo. Ona również kochała konie i miała swoją własną klacz. Nazywała się Braburka, ponieważ bardzo lubiła kolor swojej grzywy i kopyt, które były bure. Antonina musiała Braburce przygotowywać tylko siodło i zbroje w szarym kolorze lub czarno-szarym. Postanowiła poznać rumaka księcia ze swoją klaczą. Gdy wyprowadziła konie na łąkę zauważyła, że polubiły się.

Następnego dnia rycerz i księżniczka wybrali się na konną przejażdżkę. Nad rzeką Tomek i Antonina słuchali śpiewu ptaków, opalali się i rozmawiali. Antonia powiedziała, że ta rzeka jest jak droga, która łączy się z inną i w niej znajduje swoje przeznaczenie czyli wpływa do morza i tam toczy dalsze życie. Tomek zaproponował, żeby wymyślili jej nazwę. Antonina pamiętając o tym co przed chwilą mówiła, a także widząc, że rzeka jest bardzo rwąca nazwała ją Drwęcą.

Kiedy wrócili na zamek król ukoronował Tomka, który tym samym stał się prawdziwym księciem. Po paru latach w królestwie pojawił się mały królewicz i młode źrebię. Niestety stary król zmarł, więc Tomek zaczął rządzić królestwem. Król Tomasz, królowa Antonina, mały książę Czarek, Dingo, Braburka i Dasza żyli długo i szczęśliwie.

Przygoda w zaczarowanej krainie baśni skończyła się, a Tomek wraz z przyjaciółmi powrócił do rzeczywistości. Chłopiec podziękował wszystkim za pomoc w tworzeniu opowiadania i odgrywaniu scenek. Wspólna praca i zabawa sprawiła, że starszy pan zaprzyjaźnił się z Wilmowskimi i ich przyjaciółmi.

◄cofnij    ▲do góry