powiat ostródzki

Lachowicz Dominika

Tomek w Ostródzie

Gdy zostało już niewiele dni do wakacji Tomek Wilmowski wraz z przyjaciółmi i panią nauczycielką, nie mógł się doczekać wyjazdu do Ostródy.

Na lekcji pani opowiedziała Tomkowi i pozostałym uczniom o zabytkach tego pięknego miasta. Wilkowskiemu najbardziej podobało się gdy mówiła o zamku. Gdy wrócił do domu ze szkoły, był bardzo zadowolony i wesołym głosem powiedział tacie, że musi się spakować na jutrzejszy wyjazd. Aż tydzień nie będzie go w domu.

Nazajutrz Tomek pożegnał się z tata i bosmanem Nowicki, i pobiegł na przystanek autobusowy, gdzie już wszyscy na niego czekali. Wsiedli do autobusu i wyruszyli ku tygodniowej przygodzie. Gdy dotarli do Ostródy byli bardzo szczęśliwi. Tomek nie mogli uwierzyć, że jest tu tak ładnie. Tylu parków i jezior jeszcze nie widział! A zamek?! Zamek był ogromny i bardzo tajemniczy. Kiedyś mieszkali w nim krzyżacy, a teraz znajduje się tam biblioteka i muzeum. Na dziedzińcu stoją piękne, bardzo wysokie rzeźby z drewna.

Po zwiedzeniu dawnej siedziby krzyżaków pani nauczycielka zabrała wszystkich nad jezioro, które nazywa się Drwęckie i powiedziała, że będą płynąć łódką do Starych Jabłonek. Pan Kwar, do którego należała przystań pomógł dzieciom założyć kapoki i wsiąść do łódki. Wypłynęli. Kiedy byli już na środku jeziora, Tomek zobaczył w wodzie coś ciekawego. Wychylił się i nagle wpadł do wody. Koledzy Tomka krzyknęli przeraźliwie, a pani natychmiast skoczyła ratować biednego ucznia. Gdy już znaleźli się z powrotem w łódce, pani zarządziła powrót. Wszyscy bardzo szybko zawrócili łódkę w kierunku brzegu a mokry i przerażony chłopiec pozwoli okryć się kocem.

Po sześciu dniach pobytu w Ostródzie nauczycielka zaproponowała dzieciom ponownie wycieczkę do Starych jabłonek, ale tym razem pociągiem. Uczniowie, a w szczególności Tomek, bardzo ucieszyli się z tej propozycji. Gdy już dotarli na miejsce, zdziwili się, że na wsi może być tak ładnie. Pani pokazała im Hotel Anders, korty tenisowe, baseny oraz plaże, na której rozgrywają się mistrzostwa w plażowej piłce siatkowej. Do Ostródy wrócili zmęczeni, ale bardzo zadowolenia. Niestety był to ostatni dzień wycieczki, więc wszyscy musieli się spakować. Nazajutrz w doskonałych humorach wrócili do domu.

- Tato! – zawołał Tomek po powrocie. – Ostróda jest niezwykła. Mam ci tyle do opowiedzenia, że nawet nie wiem, od czego zacząć.

◄cofnij    ▲do góry