powiat nowomiejski

Bartkowska Magdalena

Przygody Tomka i przyjaciół na Warmii i Mazurach

Słońce chyliło się ku zachodowi. Tomek wraz ze Smugą dokładali drewna, gdyż ognisko powoli gasło. Wkrótce tak się rozpaliło, że zaczęło odbijać się w mazurskim jeziorze Mamry.

Znajdowali się w Puszczy Boreckiej, gdzie występuje hodowla żubrów. Przykryci kocem zastanawiali się, co by zrobili, gdyby pojawił im się jeden z nich. Smuga przedstawił pomysł:

- Oddalibyśmy go do stacji hodowli, tylko jak go przetransportować? Bosman wiedziałby, co zrobić, ale gdzie on jest? Zapadła cisza. Nagle Tomek przypomniał sobie, że bosman dwa dni temu zostawił wiadomość. Wyjął ją i powiedział:

- Słuchaj, bosman zostawił list! I zaczął czytać:

Giżycko, 16.07.2007r.

Drodzy Przyjaciele!

Nie martwcie się o mnie. Chcę założyć zespół pieśni żeglarskiej, wiec wyruszam na poszukiwanie starych szant. Jeśli chcecie, to dołączcie do mnie w Iławie, bo tu można je usłyszeć w szumie wiatru. Mam nadzieję, że niedługo się spotkamy.

PS. Pozdrawiam Was bardzo serdecznie.

Bosman

- Co zrobimy? – zastanawiał się Smuga. - Może poszukamy takiej osoby, która nas zapoznała z zakątkami i jeziorami na Warmii i Mazurach, a szczególnie w Iławie? –rzekł.

- Fantastyczny pomysł! – powiedział Tomek. – Taka osoba to przewodnik. Rano zajmiemy się tym.

Noc była chłodna i bezchmurna. Następnego dnia Smuga przygotował na śniadanie jajecznicę. Tomek, czując jej zapach, od razu wstał. Po chwili odezwał się:

- Masz jakiś pomysł na dzisiaj? – zapytał.

- Mieliśmy znaleźć przewodnika.

- Zapomniałem!!! Posprzątajmy szybko, bo nie mamy czasu do stracenia! Po tych słowach zaczęli zwijać śpiwory, patelnię i łyżki.

Opuszczając Puszczę Borecką spotkali stado żubrów, których pilnowała wysoka pani. Smuga wpadł na pomysł, który po chwili przedstawił:

- Może zapytam tę panią gdzie możemy znaleźć przewodnika?

- Dobry pomysł, Smugo. Idę zapytać – powiedział Tomek. Pani od razu go zauważyła i spytała:

- Czy coś się stało?. Chłopiec powiedział:

- Przepraszam, ale mam pytanie, czy wie pani, gdzie możemy znaleźć przewodnika?. – Kobieta odpowiedziała:

- Mam koleżankę, która jest przewodniczką. Zaraz po nią zadzwonię.

- Dziękujemy. To my poczekamy. Po pięciu minutach pani przewodnik już była na miejscu.

- Cześć! Mam na imię Magda i będę waszą przewodniczką. Co mam wam pokazać na Warmii i Mazurach?

- Dzień dobry. Nasz kolega bosman wybrał się dwa dni temu na poszukiwanie starych szant i prosił o pomoc – powiedział Smuga. Chcielibyśmy prosić panią o pokazanie nam zakątków Iławy.

Na twarzy pani przewodnik pojawił się uśmiech.

- Oczywiście! Pojedziemy samochodem, a po drodze opowiem wam trochę z historii Warmii i Mazur.

- Dziękujemy! I ruszyli w trasę z Giżycka do Iławy.

- Jakie macie imiona? – zapytała pani Magda.

- Ja jestem Tomek, a to Smuga – powiedział nieśmiało Tomek.

- Znacie ludową piosenkę Warmii i Mazur?

- Nie, a zaśpiewa nam ją pani?

- Jeśli chcecie? Brzmi ona tak:

1. W polu lipieńka, w polu zielona listeczki rozpuściła.

Pod nią dziewczyna, pod nią jedyna parę wianków wiła.

2. Czemu ty płaczesz, dziewczyno moja, dziewczyno kochana?

Nie płaczże Kasiu, smutna po Jasiu, będziesz ty go miała.

3. Ach, mój Jasieńku, mój najmilszy, stała się szkoda:

Uwiłam sobie parę wianeczków, zabrała mi je woda.

- Podobała się wam ta piosenka?

- Bardzo ładna. Opowie nam pani coś o Iławie i o Warmii? – poprosił Smuga

- A co chcecie wiedzieć?

- Skąd nazwa „Kraina Wielkich Jezior”, jakie są największe jeziora w tej krainie, co kiedyś było tutaj...

- Dobrze. Nazwa „Kraina Wielkich Jezior”, pochodzi od bardzo dużej liczby jezior, które powstały po zlodowaceniu. Największe są Śniardwy, drugim jest jezioro Mamry, a trzeci na tej liście to Jeziorak. Kiedyś zamieszkiwali tu Prusowie, pogańskie plemię. Na tym pojezierzu zamordowano św. Wojciecha, za szerzenie wiary. O! Jesteśmy w stolicy Warmii i Mazur, w Olsztynie. Poszukam teraz jakiegoś hotelu, żebyśmy mogli przenocować.

Po chwili byli na miejscu. Zjedli kolację i poszli spać.

- Rankiem ruszyli w dalszą drogę. Jadąc, zobaczyli dużo lasów, gdyż Pojezierze Mazurskie słynie nie tylko z dużej liczby jezior, ale również z dużej ilości lasów. Gdy Tomek, Magda i Smuga byli na miejscu, zaczęli poszukiwania. Z pomocą nurków przeszukiwali wody Jezioraka. Szukali cztery godziny, ale nic nie znaleźli. Następnie przeszukiwali dwie wyspy, między innymi Wielką Żuławę o powierzchni 86 ha i Wielki Bukowiec, lecz tam też nic nie znaleźli. Tomek po chwili powiedział:

- I co teraz zrobimy? Nie mamy ani jednej pieśni!

Smuga po chwili dodał:

- Będziemy szukać dalej, aż znajdziemy. Postanowili teraz szukać w Jeziorze

Januszewskim, które leży w pobliżu Rezerwatu Czerwica. Gdy dojechali, zaczęli nurkować. Po dłuższej chwili wynurzyli się z pustymi rękoma. Wrócili do Iławy, żeby poszukać hotelu do przenocowania. Znaleźli go w pobliżu starego cmentarza. Hotel nosił nazwę Wielkie Żuławy. Zmęczeni podróżą od razu zasnęli.

Kolejnego dnia ponurkowali jeszcze w Zatoce Krągę z jeziorem Dauby, które łączy się od wschodu z Jeziorakiem, od północnego zachodu w Jeziorze Płaskim, Rucewo Wielkie i Małe, lecz tam też nic nie znaleźli. Następnego dnia usłyszeli, że odbędzie się Międzynarodowy Festiwal „Jeziorak Shanties Meeting” w Iławie, podczas którego trzy dni słuchano i śpiewano szanty. Od razu poszli dowiedzieć się, o której godzinie jest początek festiwalu. Wieczorem o godzinie dziewiętnastej byli na miejscu. Siedząc w amfiteatrze delektowali się muzyką. Po koncercie poszli za kulisy, aby poprosić wykonawców o tekst. Spotkali tam bosmana, który miał taką samą prośbę. Potem wszyscy poprosili o tekst, a wykonawcy chcieli się dowiedzieć, po co im to, więc bosman udzielił odpowiedzi, która brzmiała tak:

- Chcę założyć zespół pieśni żeglarskiej. Artyści zdziwili się, a potem uśmiechnęli i powiedzieli:

- Brakuje nam jednej osoby do zespołu. Czy zechciałbyś wstąpić do nas?

- Oczywiście!!! – bosmanowi ze szczęścia popłynęły łzy.

Wszyscy rozeszli się uradowani. Przewodnik Magda pojechała do Giżycka, a Tomek, bosman i Smuga wrócili do hotelu, a później towarzyszyli bosmanowi w trasie koncertowej. Ale to jeszcze nie wszystko. Wykonawcy, którzy znali Iławę, postanowili pokazać ją towarzyszom. Pływali żaglówką po tutejszych rzekach, między innymi po Drwęcy, Osie, Liwie, położonym na południu jeziorze Ewingi oraz po jeziorze Łabędź.

◄cofnij    ▲do góry